Jak poradziłyśmy sobie ze strzelającą łopatką?
Klaudia trafiła do naszego gabinetu fizjoterapii i rehabilitacji w Szczecinie ze strzelającą łopatką. Trzask pojawiał się podczas ruchu ramion ponad głowę. Łopatki ustawione były w położeniu bardzo wysoko i bocznie. To powodowało, że ich praca nie była optymalna.
Pacjentka zaczęła treningi pole dance i zgłosiła się do gabinetu, ponieważ trzaski ją niepokoiły i obawiała się o kontuzje barków.
Na czym polega zespół trzaskającej łopatki?
Zespół trzaskającej łopatki (Snapping Scapula Syndrome, SSS) obejmuje patologie struktur kostnych i miękkich okolicy łopatki, które objawiają się bólem, słyszalnymi trzaskami lub uczuciem przeskakiwania łopatki. Objawy występują podczas wykonywania ruchów barkiem oraz unoszenia ramienia ponad głowę.
Istotą schorzenia są zmiany strukturalne samej łopatki oraz mięśni leżących między łopatką, a tylną ścianą klatki piersiowej w tzw. przestrzeni łopatkowo-żebrowej. Do patologii związanych z zespołem trzaskającej łopatki zalicza się również zapalenie okolicznych kaletek, których rolą jest ułatwienie ślizgu łopatki po tylnej ścianie klatki piersiowej.
Jak wygląda rehabilitacja?
Przyczyną schorzenia jest zaburzenie biomechaniki ruchu łopatki. Diagnostyka polega głównie na badaniu czynnościowym kompleksu ramienno-barkowo-łopatkowego. Leczenie trzaskającej łopatki obejmuje głównie rehabilitację, której głównym zadaniem jest poprawa biomechaniki ruchu łopatki. Aby ją poprawić należy znaleźć i zniwelować czynniki, które "psują" tor ruchu łopatki czyli np. napięte mięśnie, które nadmiernie unoszą łopatkę oraz wprowadzić odpowiednie ćwiczenia.
Zaczęliśmy pracę nad wyrównaniem balansu w obrębie mięśni stabilizujących łopatkę. Klaudia dostała również ćwiczenia, które miały na celu wzmocnić mięśnie osłabione w obrębie obręczy barkowej. Po dwóch spotkaniach było zdecydowanie lepiej natomiast trzaskanie do końca nie ustąpiło.
W trakcie terapii okazało się, że Klaudia była po długim leczeniu ortodontycznym, zwróciłyśmy uwagę na duże napięcia w obrębie mięśni twarzy. Okazało się, że winowajca strzelania został znaleziony. Był to mięsień łopatkowo-gnykowy, który przyczepia się do kości gnykowej - kość, która mieści się w miejscu naszego podbródka oraz do górnej części łopatki. Jego przykurcz powoduje podciąganie łopatki do góry. Głównie za sprawą pracy nad tym mięśniem oraz fizjoterapii stomatologicznej udało się na stałe pozbyć głośnego strzelania podczas ruchów obręczą barkową, a przy okazji poprawić Klaudii komfort w obrębie żuchwy.
Klaudia trenuje już kolejny rok, a jej barki są w stanie znieść duże obciążenia jakie serwuje trening pole dance.
